Poznałam go w kinie — część I
Do kina przyszłam sama. Nie był to smutny wieczór ani plan awaryjny. Po prostu chciałam na dwie godziny wyłączyć telefon, kupić zdecydowanie za drogi popcorn i obejrzeć cudzą historię. Kiedy usiadłam, obok mnie zostało jedno wolne miejsce. Ktoś zajął je na kilka sekund przed zgaszeniem świateł.
Usiadł obok mnie mężczyzna, którego zauważyłabym nawet w pełnym holu. Nie dlatego, że próbował zwrócić na siebie uwagę. Wręcz przeciwnie. Ciemny T-shirt, zegarek, spokojny głos i krótkie przeprosiny, kiedy przeciskał się przede mną do fotela. Potem rozświetlił się ekran, a ja powinnam była patrzeć przed siebie.
Po mniej więcej dwudziestu minutach nasze dłonie spotkały się na podłokietniku. Najpierw przypadkiem. Cofnęłam rękę. Kilka minut później stało się to znowu. Tym razem żadne z nas się nie odsunęło. To był śmiesznie drobny dotyk, ale nagle miałam wrażenie, że w całej sali słyszę tylko własny oddech.
Ta historia dopiero się zaczyna.
Odblokuj cały dostępny rozdział i pozostałe historie MR GREY’S. Kolejne części w przygotowaniu.
👑 DOŁĄCZ DO MR GREY’S CLUB →